Od 35 zł dziennie do działającego systemu. 6 lekcji z budowania produktu cyfrowego. OSBO#25

Posłuchaj odcinka

Transkrypcja odcinka


Koniec z iluzją „kursu w 30 dni”

Cześć, z tej strony Ewelina!

Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu o stronach biznesu online i nagrywam ten odcinek w sumie z takimi znowu dużymi przemyśleniami, które w końcu się ułożyły i na świeżo parę godzin po nagraniu wywiadu z Joanną Charkiewicz te dwa odcinki są taką parą, będą taką parą.

Ułożyło mi się to, o czym rozmawialiśmy, takie wnioski mi się wysyntety… wyłoniły, taka synteza się zrobiła, wysyntetyzowały! Dało mi się powiedzieć, ten trudny wyraz, cieszę się, pierwszy raz. I pod koniec mojej rozmowy z Joanną pojawił się też ciekawy wątek już poza anteną.

No właśnie, jak go ująć, bo ja się uczę o tym mówić. To jest odcinek bardzo do osób, które widzą reklamy o kursach online i widzą komunikaty typu, zrobisz kurs online w 30 dni, zrobisz ebook w 2 dni (!!!), tam w 15, prawda, już będziesz na Karaibach. I to jest też odcinek przemyślenia do osób, które już próbowały. i nawet nabyły takie kursy i to się nie sprawdziło. Na przykład mają zrobiony kurs albo nawet kursy i one się nie sprzedają. To co ja teraz robię, zaczęłam to robić w online boosterze, to było po części właśnie na trochę wkurzeniu, takim niedowierzeniu, jak te reklamy wyglądają, a ja już to robiłam dekadę i wiem jak wyglądają kulisy real i tworzenie. Wiem co jest możliwe, wiem, że są możliwe duże pieniądze, ale nie są możliwe duże pieniądze po 30 dniach.

Dlaczego marketingowa obietnica szybkości to mit?

I tu bym mogła niby zakończyć ten odcinek, ale chcę powyjaśniać dlaczego. I dlatego fajnie to się łączy z odcinkiem Joanny. Podzieliłam sobie takich sześć wątków, wniosków, wątków, które pojawiają się w rozmowie z Joanną, a ja nadam im też taką perspektywę osoby, która siedzi w tym 11. rok.

I… Ja wiem, że na nas tak psychologicznie działają przekazy, które są trochę fajnie, to Joanna nazywa iluzją. My lubimy iluzje! I nie jestem inna, ja pewnie mam swoje tutaj tematy, tylko pewnie mam swoje iluzje, na które reaguję. Natomiast te iluzje z produktów cyfrowych na mnie nie działają, no bo robię to już właśnie jedenasty rok!

Fundamenty: 15 lat doświadczenia w sieci

I… mam swoje tematy, w których uczę. Przez wiele, wiele lat to były strony internetowe, jakie zrobić jak nie kodujesz. Było to pozycjonowanie, zawsze gdzieś w tle był user experience, bo też skończyłam takie studia. Było budowanie sklepu, był temat Wordpresa, więc to jest… moje bardzo duże doświadczenie i można powiedzieć, że do teraz ja się tym zajmuję tak łącznie nawet poza kursami, bo nie zaczęłam od kursów, tylko zaczęłam mając tę wiedzę, robiąc strony dla innych, robiąc dla siebie kiedyś strony i znajomych. 15 lat w tym siedzę i po 10 latach obsługiwania klientów, uczenia się jak przekazywać wiedzę za pomocą formatu, którym jest produkt cyfrowy, ja zdecydowałam się to uczyć. po dziesięciu latach robienia tego, po wielu sukcesach, po wielu porażkach, które mnie mega dużo nauczyły. Byłam w tym, żyłam w tym, jestem w tym. Tak jakby to jest moja praca, część duża mojego życia.

Prawdziwa praca do wykonania

Co jakiś czas widziałam takie abstrakcyjne reklamy, typu zrobisz to w 30 dni. Czyli właśnie te reklamy pełne iluzji i skrótów myślowych. I to się też łączy z odcinkiem, tak, dlaczego ludzie nie kończą kursu online. Jak go zaczynają, wydaje mi się, że jednym z powodów jest to, co obserwują w tych reklamach i nie mają ostatecznie dobrze zbudowanego wizji pracy do wykonania. To jest jedna z moich teorii.

Ale więc jak to wygląda? Jak to wygląda i co jest możliwe? Nie wygląda to tak, że wszystkie etapy robi się szybko. Etapów jest troszkę, jest ta warstwa technologiczna, która wiele osób przeraża. Fajnie Joanna powiedziała, że to nie tego się obawiajmy, bo to wszystko idzie wyklikać i ja absolutnie się tym zgadzam.

No i jest ta warstwa jak i czego będę uczyć i to jest często coś, co osoby myślą, ja to wszystko wiem i cieszę się, że jest taka pewność w tym na początku, ale potem jak wchodzimy w szczegóły to naprawdę na dużo rzeczy trzeba sobie odpowiedzieć w głowie. No i to na przykład jest takie, kurde to jak jednak będę uczyć, co mam przebrać, jak ociosać, jak to mówię, ten swój produkt, żeby było mniej. No i właśnie i to sprawia, żeby podjąć decyzję, mózg potrzebuje trochę pracy wykonać, Trochę czasu. Więc to też wymaga czasu. Przygotowanie przeróżnych etapów wymaga czasu.

Budowanie infrastruktury biznesowej: To nie jest sprint

Więc to, co ja proponuję i to, co ja robię często i dużo, żeby dotrzeć do osób i żeby współpracowały ze mną, to jest trochę obalanie mitów. I wydaje mi się, że wiele osób myśli, że ja tutaj może negatywnie mówię o mojej branży, ale ja tak naprawdę, ja jestem w tej branży, ja po prostu to robię od lat, więc ja tutaj nie przyszłam mówić personalnie o ludziach, tylko… mówić, po prostu te komunikaty niektóre to jest no proszę, proszę Was, no sami to robicie.

Więc wiecie, że to tak nie wygląda, więc po co robić taki marketing? To mnie po prostu wkurza, to mnie wkurza. Więc jak wygląda ten proces? On może wyglądać, stworzenie produktu cyfrowego może wyglądać, że będzie 9-miesięczny, a nie 1-miesięczny.

To, co w tym czasie budujemy, To jest cała infrastruktura. Czyli dla jednych to będzie zrobienie strony, dla innych nie i to fajnie wyszedł ten wątek z Joanną Charkiewicz, więc proszę tam sobie odsłuchajcie. Będziecie budować naprawdę dużo infrastruktury, w tym newsletter, postawienie różnych rzeczy, lead magnet, nauka jak i kiedy działać z reklamą, początek konstruowania swojej marki osobistej i swoich przekazów. bardzo dobre sprecyzowanie z kim pracujemy, a z kim nie. Na początku to oczywiście będzie ewoluować, ale ten początek jest naprawdę u mnie fajnie biznesowo przerobiony, tak jakby to powinno się robić, że tak powiem kolokwialnie po bożemu. I to już samo w sobie nie jest na 30 dni.

Lekcja 1: Emocje i odporność psychiczna

Druga ważna, drugi ważny segment, bo powiedziałam, że powiem o 6, to jest… To co się pojawia to są właśnie emocje, czyli one i się pojawiają i potrzebujemy czasu żeby sobie z nimi pobyć, przerobić, prawda, ułożyć się na nowo i czasem będzie się pojawiać chęć rzucenia wszystkiego, szczególnie jeżeli jesteś osobą kreatywną i płoniesz w tym co robisz, czyli masz w sobie pasję. Często wtedy mamy ochotę walnąć coś i niech się odbije, z hukiem. Oczywiście wiadomo, no tak Ubarwiam wizualnie, bo jestem tutaj z wami na słuchawkach, ale tutaj rzeczami nie rzucam, ale chodzi mi o sam fakt takich dużych emocji, że one się mogą pojawić, prawda? Jakaś frustracja. Zwróć uwagę, że to co wyszło u Joanny, jest to bardzo duża odporność psychiczna, która po pierwsze jest, a po drugie się może budować. Ja często mówię o sprawczości i to co pomaga przejść, to znowu posiadanie sprawdzonego szlaku, sprawdzonej mapy, tak? Która nawet jak jest, to i tak jakiś proces emocjonalny będzie się pojawiająą na różnych etapach. Gorzej jak tej mapy nie ma, to wtedy niestety, że tak powiem, no można rzeczywiście mieć bardziej jeszcze pod górkę.

Lekcja 2: Budowa trwałego systemu

Natomiast to co my w tym czasie budujemy, czy to 9 czy 12 miesięcy, czy jeżeli jesteś osobą, która ma już jakieś technologiczne doświadczenie, może szybciej, to budujesz sobie system i to jest bardzo, bardzo duży. To jest po prostu mega. To jest mega ważne i potem jeszcze wrócę do tego właśnie w dalszym, w dalszym punkcie piątym.

Lekcja 3: Metoda małych kroków 7%

No dobra. Skupienie się, punkt trzeci, na małych krokach, żeby nie oszaleć od ogromu pracy. I przeciekawy jest ten wątek, jak Joanna do tego podchodziła. Zachęcam. I mówi tam ona o metodzie małych kroków. Ja właśnie… To mi się wszystko łączy, bo ja ciągle tłumaczę ludziom małe kroki. Rozumiemy Big Picture, ale działamy małymi krokami. I to jest piękne. Pięknie opowiedziane, że nawet czasem, mimo że znamy cały proces, można sobie przykryć firanką widzenie tej całej góry i skupić się na jednej rzeczy, która jest przed nami. Wystarczy widzieć następny krok. Jeden następny krok. Więc to też jest fajna perspektywa. Ja na pewno tutaj zainspirowana tą metodą Asi chce ją dalej promować. Metoda małych kroków 7 % to jest naprawdę hit dla mnie. Ja przyszłam do odcinka do rozmowy z Joanną z wizją małe kroki to znaczy 70 % a nie 100 % a tutaj Joanna mi mówi 7 % i ja sobie myślę ja to biorę to jest lepsze ja się lżej czuję mi się chce działać. Zobaczcie jak to działa to znaczy no na mnie to tak działa nie wiem czy na was też że presja schodzi z ramion i To jest tylko gra słów, ale jak? Ważna. Więc wow.

Lekcja 4: Ewolucja pomysłu i siła MVP

Okej. Zmiana wizji to jest czwarty punkt. Znowu, czy w którejś reklamie o tym słyszeliście, że wchodzicie z jednym pomysłem, a wychodzicie z czymś innym? To jest bardzo ważne rozumieć, że nasze pomysły w trakcie procesu mogą ewoluować. Skrócenie kursu ebooka i podziękowanie sobie za to. To jest czasem bardzo, bardzo dobry pomysł. I to jest, powiedziałabym, taka genialna lekcja dla każdego twórcy, żeby skupić się i biznesowo to się nazywa minimum viable product, MVP. Żeby nie odcinać się od swojego pierwotnego pomysłu, ale go tak destylować do takiej czystej wartości. Ale co tutaj tak naprawdę jest najważniejsze i… Mi się to właśnie bardzo, bardzo podoba. Jest mi bliskie i jest się właśnie blisko siebie. Więc pięknie się to ułożyło.

Lekcja 5: Pierwsza sprzedaż jako „frycowe” za naukę

No właśnie. Co jest piątym wnioskiem, to co w sytuacji, że pierwsza sprzedaż nie jest taka, jak reklamy pokazują, że przecież to już powinno być jakieś co najmniej 50 tysięcy. No 100 to już takie minimum. To co się zdarza, to można wyjść w pierwszej, w pierwszej, powtarzam, w momencie budowania całego systemu wyjść na zero, można trochę zarobić i dopiero kolejne sprzedaże, gdzie my nabieramy tempa, wskakujemy na drugi, trzeci bieg, to będzie takie dopracowywanie tego modelu. I tego znowu nikt nie mówi. Ja wychodzę tutaj na frajerkę, która każe wam harować za nic i ja jestem już tego świadoma, tak jakby spoko. Natomiast musicie rozumieć, że Asia i wiele osób, tego nie mówią i być może nawet żyją w przekonaniu, boże ze mną jest coś nie tak, bo wszyscy robią w 30 dni, to jest budowanie swojego aktywa, które teraz może zacząć sprzedawać przy o wiele mniejszych kosztach, bo te już zostały za pierwszym razem wyłożone i to są koszty emocjonalne, koszty psychologiczne i koszty finansowe, nawet tych pierwszych błędów. Więc ja to powiedziałem i to powtórzę, że to pierwsza sprzedaż to jest takie trochę frycowe za naukę tego systemu.

Budowanie silnika i drabina produktów

I teraz mając bazę i pierwsze osoby na liście i już zrobiony kurs w nowej wersji każda kolejna złotówka wydana, czy to na reklamę, czy na inne działania będzie pracować już inaczej. I to już jest co innego, jest zbudowany silnik i teraz dolewamy to paliwo i wiele osób tego nie wie, być może poddaje się nawet po pierwszej sprzedaży, właśnie w tym momencie nie wiedząc, że pewne rzeczy właśnie tak wyglądają.

Słuchajcie, ja sobie policzyłam ile ja zrobiłam sprzedaży. To mi wychodzi, że nie wiem, dwieście parę. Gdybym się poddała przy takiej, która mi nie wyszła, no… Nie zarobiłabym, nie miałabym żyćka, które mam. I nie mówię tu tylko o warstwie finansowej, ale o warstwie, że naprawdę ja mam bardzo dużo wolności. Mi się zaciera czasem, kiedy jest weekend, kiedy nie. Ja nie mam budzika od wielu lat. Mnie budzi pies, idziemy sobie do lasu i możemy jeść nawet na godzinę. I to trochę nawet się wstydzę mówić, bo ludzie pomyślą, nie no, powalona. Ale to są te rzeczy, dla których ja mam dużą motywację, żeby robić na przykład nowy produkt.

I wtedy włącza się też myślenie o drabinie produktów. OK, ten produkt odpowiada na potrzeby tych i tych osób. Tu jeszcze nie zaspokajam potrzeb tych osób, które się pojawiają. Więc odrazu pojawia się drugi często pomysł. To co u Joanny też się pojawiło. No i to sprawia, że my sobie budujemy całkiem nowe portfolio produktów i też sprzedaż też… będzie z większą wartością. Już się nie uczycie stawiać ten system na nowo.

Lekcja 6: Reklama i optymalizacja czasu

No dobrze, ostatni punkt to jest reklama. Reklama jest narzędziem na początku bardzo trudny i na początku zdarzy się coś przepalić, ale bez reklamy też się nie da. I podoba mi się jak Asia pokazała coś, co jak ja mówię to wiele osób nie dowierza. Ale jak powie to ktoś inny, kto to właśnie przeszedł, to wiem, że szanse na uwierzenie są większe. Udowodniła… że z małym budżetem, tutaj mówimy o 35 złotych na dzień, bez technologicznego, technicznego wykształcenia, prawda?

Takiego stricte Facebook algorytmy, można działać, docierać do ludzi i… To, że sobie Asia właśnie napisała też swoją instrukcję, to jest świetne, tak się działa. To jest właśnie to. Żeby za drugim razem nie robić tego x godzin, tylko raz poświęcić na to taką, powiedziałabym, dobitną ilość godzin. Tutaj inny wyraz w głowie mi się pojawił, ale kulturalnie powiem dobitną ilość godzin, żeby potem, przy następnej reklamie, spędzić 30 minut. I to się nazywa optymalizacja. Raz to przejdziesz, trochę ci się poleje krew pod paznokciem, pisania na klawiaturze, ale potem to już z pięknym manikirem będziesz sobie to wyklekiwać, więc… No tak to działa, to jest proces i chciałabym taki mieć teraz wpływ, mam taką wizję, że prostuję te niektóre rzeczy, które latają w eterze.

Realizm kontra AI: Podsumowanie

i realistycznie pokazuje jak to działa i że z tego są korzyści, ale obalić te mity po prostu muszę, bo ja potrzebuję u siebie do pracy ludzi, którzy mają realistyczną wizję, bo oni wtedy są w stanie fajnie pracować, realizować się. Ja takich ludzi potrzebuję, którzy wiedzą, dobra jest robota, ja ją robię i za rok będę w całkiem innym miejscu. I będziesz. Będziesz, jeżeli będziesz tak zdrowo myśleć. Ostatnio widziałam na rozruchu osobę, właśnie napisała, ja wiem, że jest dużo pracy do zrobienia. Ja mówię, kurde, ta osoba już po prostu tym stwierdzeniem jest o wiele, dalej niż ktoś, myśli, bo takie zobaczył reklamy, bądź tutaj tak się troszkę łudzi, 30 dni i gotowe 15 dni.

Wyobraź sobie, że nawet jeżeli z tobą ten AI, jakikolwiek by nie był genialny w niektórych rzeczach, w niektórych beznadziejny, Napiszę dla Ciebie e-booka. Sorry, ale taki e-book będzie bardzo słaby. Jeżeli tylko z AI napiszesz e-booka. Po pierwsze, każdy może sobie takiego e-booka wygenerować, więc po co ma Tobie płacić? Prawda? To jest za mało. AI do innych rzeczy służy. Zresztą o tym też mam fragment programu, też mam lekcje. No, dobra. Na emocjach chciałam to nagrać, chciałam już tutaj zamknąć dzień tymi przemyśleniami. Bardzo dziękuję. Jestem ciekawa co myślisz. trochę, sorry, przekładam notatki. Idę zaraz z psem na spacer. Teraz ten wieczorny. Jeszcze nie nocny, tak? Bo jeszcze tutaj jest nocny, ale to jest ten wieczorny. Taki po kolacji. Bardzo ci dziękuję i… i co? Cześć, trzymaj się.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry